Spot jest osłonięty ze wszystkich stron — czy to drzewami, czy trzciną. Mimo to jest wystarczająco dużo miejsca na rozłożenie latawca i linek. Do wody można się dostać jedynie przez małą przecinkę w trzcinach. Płytko jest dość daleko od brzegu — na tyle, że latawiec można wystartować z wody za trzciną. Dno jest muliste, a latem porośnięte, dlatego lepiej mieć buty. Dojazd jest mocno rozjeżdżony i po deszczu niskie auta mogą nie dojechać. Spot polecam jedynie wtedy, gdy wiatr wieje z SW i na Przykonie Południe jest off shore.
Kierunki wiatru:
W, SW